Porównanie MacBook Air M3 (2024) do poprzedników

Ultralekkie MacBooki Air podbiły serca nie tylko najbardziej zagorzałych miłośników sprzętu spod znaku nadgryzionego jabłka — ale i wszystkich, którzy szukają idealnego laptopa „na co dzień”. W marcu do rodziny laptopów od Apple dołączył kolejny model z lekkiej jak piórko serii; wyposażony w jeden z najmocniejszych procesorów, jaki opracowali inżynierowie z Cupertino. Jak najnowszy MacBook Air sprawdza się na tle poprzedników?

Premiera nowego MacBooka

Niecały rok musieliśmy czekać na nowego MacBooka z serii Air — i mamy go. Tak samo lekki jak jego poprzednicy — ale wyposażony w kilka zupełnie nowych rozwiązań — trafił do sprzedaży 4 marca tego roku.

MacBook Air M3 to kolejny z serii ultralekkich laptopów spod znaku nadgryzionego jabłka. Z jednej strony — ma to być bezpośrednia kontynuacja rozwiązań, którymi mogła pochwalić się już wersja z 2022 roku. Z drugiej — duży krok naprzód, ponieważ model Air M3 wita na swoim pokładzie już kolejną wersję dedykowanego procesora od Apple; mocniejszy, bardziej energooszczędny czip M3 (użytkownicy MacBooków Pro już dobrze go znają).

A zatem — czy nowy laptop od Apple to rewolucja, czy tylko ultralekki lifting? Spróbujemy na to pytanie odpowiedzieć.

Czym różni się MacBook Air M3 od swojego poprzednika?

Bez przedłużania — od razu zagłębmy się w kwestie techniczne, bo to tutaj najnowszy MacBook Air pokazuje swoje pazurki.

Najistotniejszą zmianą w porównaniu do poprzednich generacji laptopów jest procesor M3. Składa się z czterech rdzeni wydajnościowych, czterech — do zadań energooszczędnych oraz 10-rdzeniowego procesora graficznego. Pod tym akurat względem nie różni się on od czipa M2… niczym. To, co nas naprawdę dzisiaj interesuje kryje się w technologiach, które tym rdzeniom towarzyszą. Mówimy o:

  • przeprojektowanej na nowo architekturze procesora, opartej na tzw. procesie 3-nanometrowym — pozwalającym zmieścić większą liczbę tranzystorów (w przypadku czipa M3 — 25 miliardów!) na tej samej powierzchni, dzięki czemu cały układ scalony może działać szybciej i bardziej efektywnie;
  • funkcji Dynamic Caching — dzięki której procesor na bieżąco dostosowuje wykorzystywane zasoby pamięci do specyfiki wykonywanego zadania — i w ten sposób optymalizując zużycie energii;
  • sprzętowej akceleracji ray tracingu — technologii odpowiadającej m.in. za efekty świetlne w grach — oraz mesh shadingu, zwiększającego wydajność procesora graficznego bez zauważalnych strat jakości;
  • silniku dekodującym AV1, optymalizującym jakość i płynność strumieniowanego wideo (np. na Netflixie czy YouTubie).

Efekt? Procesor M3 jest wyraźnie szybszy i bardziej wydajny niż czipy znajdujące się na pokładach poprzednich modeli z rodziny Air. A o ile szybszy?

MacBook Air M3 vs M2 i M1 — różnice w wydajności

Dla tych, którzy kochają liczby — przygotowaliśmy krótkie podsumowanie przeprowadzonych przez Apple testów wydajności MacBooka Air M3.

Największą różnicę można oczywiście dostrzec przy przesiadce na nowego MacBooka z pierwszych modeli z serii Air, wyposażonych jeszcze w procesory Intela. Niewiele mniejszy przeskok — ale wciąż imponujący! — notuje „M-trójka” w porównaniu z MacBookiem Air M1. W testach jeszcze sprzed oficjalnej premiery MacBook Air M3 okazał się być:

  • o 60% szybszy od modelu z czipem M1 — i 13-krotnie szybszy niż Mac z układem scalonym Intela — podczas pracy w Final Cut Pro;
  • odpowiednio, o 35% i 300% szybszy podczas korzystania z Excela;
  • o 60% bardziej wydajny podczas gry w No Man’s Sky niż MacBook Air M1.

Jeśli postawimy obok nowego MacBooka zwykły laptop z procesorem Intel Core i7 — sprzęt z nadgryzionym jabłkiem będzie o połowę szybszy w trakcie korzystania z internetu, a przy tym — przewyższy go o nawet 40% pod względem wydajności baterii.

To nie koniec — warto jeszcze wspomnieć o silniku Neural Engine, który odpowiada za przetwarzanie zadań wykorzystujących sztuczną inteligencję. W procesorze M3 działa on o ok. 60% wydajniej, niż w urządzeniach z czipem M1.

Dobrze, a jak tegoroczny MacBook wypada na tle swojego bezpośredniego poprzednika, czyli modelu Air M2? Nadal, wyraźnie lepiej — choć tutaj przeskok wydajnościowy nie jest aż tak duży. Według Apple, procesor M3 powinien sprawować się o 15% lepiej niż chip M2 przy wykorzystaniu rdzeni wydajnościowych — i nawet o 30% lepiej, gdy uwzględnimy rdzenie energooszczędne. Podczas pracy z AI różnica też wynosi ok. 15%.

Co jeszcze oferuje MacBook Air M3?

Kilka ciekawych zmian firma z Cupertino wprowadziła do systemu audio — a konkretniej do narzędzi do rejestrowania dźwięku. Standardowy zestaw trzech mikrofonów został poszerzony o tryby: izolacji głosu oraz tzw. szerokiego spektrum, które pozwalają zwiększyć klarowność, odpowiednio, brzmienia Twojego głosu — lub dźwięków z otoczenia (co może być przydatne np. podczas prowadzenia konferencji).

Kolejną godną uwagi nowością — którą powinni docenić zwłaszcza najbardziej wymagający użytkownicy MacBooków — jest możliwość podłączenia aż dwóch wyświetlaczy przy zamkniętym laptopie. Wszystkie poprzednie modele — nawet te z serii Pro M3 — oferują obsługę tylko jednego ekranu zewnętrznego.

No i na koniec — wsparcie dla standardu sieci bezprzewodowych Wi-Fi 6E, co pozwala w stu procentach wykorzystać możliwości pasm 6 GHz.

A co zostało „po staremu”?

Pod względem innych parametrów nowy laptop z nadgryzionym jabłkiem nie odbiega zbytnio od swojego poprzednika. MacBook Air M3, jak i MacBook Air M2 oferują taką samą ilość pamięci RAM (8/16/24 GB) oraz identyczną pojemność dysku SSD (od 256 GB do aż 2 TB).

Ale uwaga — dzięki nowej architekturze swojego autorskiego procesora, Apple udało się zwiększyć (o kilkadziesiąt procent!) wydajność dysków, zarówno jeżeli chodzi o prędkość zapisu, jak i odczytu.

Identyczna jest również specyfikacja ekranu — wciąż jest to wyświetlacz Liquid Retina, korzystający z systemu True Tone (automatycznie dostosowującego jasność i barwę światła) oraz pełnej gamy kolorów P3. Sam laptop dostępny jest w rozmiarze 13,6” oraz 15,3”. I znów, drobny wtręt — w momencie premiery nowego MacBooka Air Apple wycofało z oficjalnej dystrybucji 15-calową wersję starszego Air M2.

Liczba dostępnych złączy, kamera FaceTime HD, długość pracy na jednym ładowaniu (do 18 godzin), estetyczna i ultralekka obudowa — to wszystko nie uległo w zasadzie żadnym większym „metamorfozom”.

W skrócie — nowy MacBook Air M3 jest niewielkim krokiem naprzód, jeżeli chodzi o design i rozwiązania konstrukcyjne — i nic dziwnego, bo już poprzednia generacja była pod tym względem w szczytowej formie.

Czy warto przesiąść się na MacBooka Air M3 — podsumowanie

Tegoroczny MacBook Air M3 to bez dwóch zdań najlepszy spośród „tych lżejszych” notebooków od Apple — a być może nawet i wszystkich ultralekkich laptopów, kropka. Od strony konstrukcyjnej, jest po prostu kontynuacją sprawdzonych rozwiązań znanych z poprzednich modeli z rodziny Air. Za to pod względem wydajności — wyprzedza je o kilkanaście-kilkadziesiąt procent. Cała rewolucja drzemie oczywiście w możliwościach procesora M3 — które naprawdę robią wrażenie i przekładają się na lepsze działanie laptopa w niemal każdym aspekcie.

Tak naprawdę jedynymi, którzy mogą się wahać nad przesiadką na nowego MacBooka powinni być… posiadacze Air M2. Ba, model z 2022 roku wciąż pozostaje przyzwoitą alternatywą dla tych, którzy po prostu szukają MacBooka w nieco niższej cenie (po premierze „trójki” spadła już poniżej 5000 zł).

Jeżeli jeszcze się wahasz pomiędzy tymi modelami — polecamy lekturę innych artykułów na naszym blogu, poświęconych desktopom i laptopom od Apple: https://idream.pl/blog-pl/mac.html.

Powiązane kategorie

Wróć do bloga