Spędzenie ferii zimowych w urzekającym lub chociażby ciekawym miejscu aż prosi się o uwiecznienie najlepszych momentów. Albumy rodzinne wypełnione miłymi chwilami stanowią wszak doskonałą pamiątkę. Wiele osób decyduje się na duże, profesjonalne aparaty fotograficzne, które robią ostre i wyraźne zdjęcia. A gdyby tak ich moc zmieścić w smukłym smartphonie? Wówczas zaoszczędzilibyśmy sporo miejsca w bagażu podręcznym, a zrobione zdjęcia od razu moglibyśmy wysłać do chmury lub opublikować w mediach społecznościowych.

iPhone 11 Pro Max nie idzie na kompromisy pod względem jakości i wydajności – jest równie dobry, a pod pewnymi względami nawet lepszy od typowych aparatów. Dzięki niewielkim wymiarom, intuicyjnej obsłudze i mnóstwie opcji obróbki zdjęć stanowi doskonałą alternatywę do aparatu cyfrowego podczas wyjazdów na ferie zimowe. Aktualnie jest bezkonkurencyjny w porównaniu do flagowych telefonów pozostałych marek.

Trzykrotnie lepsze zdjęcia w dowolnych warunkach

Co sprawia, że zdjęcia są tak wyraziste i potrafią uchwycić dokładnie to, co widzi oko? Otóż dużą nowością w nowym iPhone’ie jest zastosowanie aż trzech obiektywów. Znajdują się one na tyle obudowy. Obsługują różne funkcje: pierwszy to obiektyw szerokokątny, drugi posiada teleobiektyw, a trzeci obsługuje ultraszerokokątne zdjęcia. Do tego dochodzi jeszcze pojedynczy aparat przedni. Wszystkie mają 12 MP.

Najciekawszy z punktu widzenia wyjazdów w zimowe okolice jest tryb ultraszerokokątny. Pozwala on na zobaczenie tego, co znajduje się poza kadrem. Wystarczy jeden przycisk, aby włączyć ten obiektyw i cieszyć się naprawdę panoramicznym widokiem, który zostanie uchwycony w odpowiedni sposób. Zrobienie zdjęcia pasm górskich, ogromnych zabytków kulturowych czy zjazdu na nartach dzieci nigdy nie było tak komfortowe, jak z iPhone’em 11 Pro Max!

Oprócz tego telefon został wyposażony w nową i bardzo przydatną funkcję QuickTake. Dzięki niej można nagrywać filmy bez konieczności przełączania trybu fotograficznego, a nawet robienia zdjęć podczas rejestrowania obrazu. To dosłownie dwa w jednym. Na dodatek nie trzeba przejmować się warunkami pogodowymi. Perfekcyjnie działający tryb nocny wspiera wykonanie zdjęć nie tylko po zachodzie słońca, ale także przy słabym oświetleniu.

iPhone 11 Pro Max można wziąć ze sobą w każde miejsce

Poza kurortem czy hotelem dostęp do gniazdek elektrycznych jest ograniczony, a czasem wręcz niemożliwy. Dlatego w aparatach przydają się mocne baterie lub powerbanki. W przypadku iPhone'a 11 Pro Max pamiętano o jak najdłuższym czasie działania. Litowo-jonowa bateria o pojemności 3969 mAh jest najwydajniejsza w całej historii marki. Gwarantuje więc długie godziny spędzone na świeżym powietrzu z dostępem do potężnego aparatu.

Warto przy okazji wspomnieć o obudowie iPhone'a 11 Pro Max. To ona sprawia, że można zabrać go w dowolne miejsce, zwłaszcza pełne śniegu. Konstrukcja urządzenia jest wodoodporna, więc nawet zamieć lub upadek w zaspę nie zniszczy telefonu.

Ze względu na powyższe atuty nowy iPhone jest uważany obecnie za najlepszy telefon do robienia zdjęć w trakcie emocjonujących ferii zimowych.